środa, 28 lipca 2010

jad

Zziębło mi serce. Nakapało mi do środka a później jeszcze przewiało.
Ziarno niepewności zostało zasiane i nikt tego nie zmieni. Nie chciałam słuchać życia: ot, czcze gadanie. A jednak sprawdziło się, przez co puenta dnia dzisiejszego to po prostu stwierdzenie że ludzie to chuje. Naprawdę. Najbliższe osoby wycinają takie numery że szczęka opada. Te mniej bliskie nie zostają dłużne. Nie wiadomo na kogo liczyć. Na szczęście są tacy którzy rozbawią nad szklanką szkockiej z lodem i wyłącznie dla takich ludzi warto się śmiać.

Tyle wątpliwości i dziwnych myśli. Chcę zmienić kilka rzeczy w swoim życiu. Dlatego na początek wybiorę się jutro jeszcze zanim wyjadę po nowy pamiętnik. na nowy rozdział. To będzie moja terapia.

Zdjęcia ze starta 66 z końca czerwca doczekały się wywołania, a mój portfel bankructwa.






1 komentarz: