Spokojnego nie znam dnia,
na czczo spalam pety dwa
I herbaty tak jak trza
nie posłodzę,
Po asfalcie czy przez piach,
gładko czy po kocich łbach,
Taki mi się trafił fach,
życie w drodze.
Pan Maleńczuk jak zawsze w formie. Jak zwykle dowcipny, sarkastyczny i realistyczny aż boli. Coś pięknego.
Raz na wozie raz pod wozem - i tym razem ta zasada się potwierdziła.
Renia, jakie pożądanie w oczach :P
OdpowiedzUsuńpoza tym świetne zdjęcia.