- co pani tam wie, paniusiu
- (w myślach:) nie wkurwiaj mnie pan, i tak mam zły dzień, jestem zmęczona i głodna, daj pan ten nadgarstek i spier.... (naprawdę:) proszę o troszeczkę wyrozumiałości, wie pan, na tym polega moja praca. nie wejdzie pan bez tej opaski.
- co pani tam wie, paniusiu...
no cóż, różnie to z ludźmi bywa ;)
OdpowiedzUsuń