Nie mam ochoty na ludzi, nie mam ochoty na dotyk, nie chcę rozmawiać
Bo nie mam takiej potrzeby i nie potrafię.
Chcę nasunąć na głowę grubą kołdrę i schować się pod nią jak pod czapą śniegu. Poczuć się bezpiecznie.
Bez strachu, śmiechu, wahania, niewiedzy, pragnień i wątpliwości.
Bez tych wszystkich min, etykietek, twarzy na każdą okazję.
W mojej głowie jestem tylko ja, paczka papierosów, kilka fotografii, Leśmianowskie słowa poskładane w strofy i kubek parującej herbaty z sokiem malinowym. I trochę muzyki w tle.
Nie chce mi się towarzystwa.
Nie chcę pytań ani odpowiedzi.
Nie chce mi się nic.
Kontakt z ludźmi mnie przeraża, kulę się.
Zamykam i nie potrafię otworzyć.
Nie potrafię walczyć o uwagę.
Nie jestem dobra w uzewnętrznianiu się.
Gdzie jest ten cholerny kluczyk?
Nie wiem gdzie go zgubiłam - nie pamiętam już, ale to było bardzo dawno
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz