Starasz się i walczysz.
Początkowo masz ogrom sił, motywacji a przede wszystkim chęci. Walka wydaje Ci się jak najbardziej godna celu, po który sięgniesz za cenę wszystkiego co jest Ci znane.
Walczysz i walczysz.
Nie dopuszczasz do siebie myśli że to dziwne, niecodzienne, że inni nie muszą się tak starać.
Z czasem walka staje się męcząca; nie masz ochoty się pojedynkować o każdą minutę, choć nadal cel jest dla Ciebie najważniejszy i poświęcasz kawałeczki siebie.
Zmęczenie rośnie i staje się górą przysłaniającą twój cel.
I wtedy masz wątpliwości.Nasuwa się pytanie: jeżeli pojawia się wahanie, powinieneś wrócić do punktu wyjścia czy nadal przeć do przodu?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz