piątek, 12 lutego 2010

ad rem

herbata, ulubione miejsce i ta, z którą rozprawiałam o włamywaniu się do kamienic, książkach a nawet polityce.
ostatnio mimo pluchy, miejsce za oknem zwane światem przybiera nieco cieplejsze barwy.
w środku zimy dobrze jest nawdychać się kolorów :)

wszystkie zdjęcia wykonałam aparatem analogowym, wywoływałam film w zakładzie z racji niedostępności pracowni. poniżej skany negatywu.













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz