Postapokaliptyczne wizje poprzeplatane z zamgloną nocą.
Świeczka się nad nami pochyla. Księżyc zagląda przez okno i podsłuchuje: snucie dziwnych wizji, planów, gry w skojarzenia, gry w otępianie, gry w zaufanie.
Encepence, dziś zaufam Tobie, pojutrze jej, a w przyszłym tygodniu jemu.
Ale porozmawiajmy jeszcze o świecie za 200 lat.
Kolonizacja kosmosu? Czemu nie
Zabraknie ropy? Na pewno
Wszystko podrożeje? Definitywnie
Upowszechni się nowa choroba?
JAKA?
Aaaa. Samotność. No znam, znam. Czasem chodzimy razem na cygara.
grunt, to żeby nie spotkać się z Panią Samotnością w tym samym pubie, przy jednym barze.
OdpowiedzUsuńbo papieros to (jeszcze) nie grzech.